sobota, 28 września 2013

Prolog.

Po raz kolejny jadę do szkoły. Cieszę się , kocham to miejsce ale tam będzie on... Harry. On i jego koledzy ze Slytherinu nie dają mi żyć. Za każdym razem liczę że będzie lepiej jednak co roku jest coraz gorzej. Z drugiej strony tak znowu zobaczę Lilly i Toma. Nie widziałam ich od dwóch miesięcy. Strasznie tęsknie.
Otrząsnęłam się z zamyślenia i położyłam ostatnią walizkę na wózek.
- Cześć mamo cześć tato - Objęłam oboje rodziców
- Będziemy tęsknić kochanie - Powiedział tata
- Ja też - Pocałowałam oboje w policzek - Kocham was
Rozpędziłam się i pchając mój wózek i wbiegłam w sam środek filaru między peronem dziewiątym a dziesiątym.
Znalazłam się pomiędzy tłumami młodych czarodziejów i czarodziejek. Na starych lekko pokrytych korozją torach stał pociąg który miał mnie zawieźć do Hogwartu.
Siedziałam na ławce przy torach śledząc wzrokiem kolejne stronice księgi z zaklęciami kiedy przysłonił mnie cień. Podniosłam głowę żeby zobaczyć kto przede mną stoi i zobaczyłam trójkę chłopaków. Harry, Louis i Zayn. Oni mnie prześladowali.
- Nasza najlepsza przyjaciółka - Powiedział ironicznie Zayn
- Daruj sobie Malik  Warknęłam
- Uuu... ale cię zagasiła - Prychnęła pozostała dwójka
- Ei, Emma gdzie ty jedziesz? Chyba nie do Hogwartu? - Zaśmiał się Harry - To jest szkoła dla czarodziejów a nie dla szlam - Nie powiem zabolało
Nie odpowiedziałam nic tylko spuściłam głowę i słuchałam jak się śmieją.
- Spadaj Styles - Usłyszałam dobrze mi znany głos
Na moją twarz od razu wkradł się uśmiech. Podniosłam niepewnie głowę.
- No no to przecież nasza Lilly. Ei Emm potrzebujesz obrońcy? - Zayn uniósł brwi wysoko
- Ulotnijcie się stąd - Krzyknęła podirytowana.
- Nie traćmy czasu z tymi szlamami - Powiedział Harry podkreślając ostatnie słowo
Pochłonięci rozmową odeszli. Od razu złączyłam się z Lilly w przyjacielskim uścisku.
- Tęskniłam - Powiedziałam duszona przez przyjaciółkę
- Ja też! - Pisnęła
- No wiecie, przytulacie się beze mnie - Usłyszałam pełen wyrzutu męski głos
- Tommy! - Chłopak dołączył do nas.
Do moich uszu dobiegł sygnał że czas wsiadać. Zabrałam swoje rzeczy i razem z przyjaciółmi wsiedliśmy do pociągu i zajęliśmy wolny przedział.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.